Kariera zawodowa Dziadka Kazimierza. Część pierwsza – przed 1945 r.

Pisząc o losach członków Rodziny nie mogłem pominąć tego, gdzie pracował Dziadek Kazimierz. Moje zainteresowanie tym tematem wynika z faktu, że wisi u mnie w domu jedno z trzech zdjęć, przedstawiających Dziadka wraz  z kolegami w pracy. Ale po kolei.

Dzisiaj, starając się o przyjęcie do pracy, piszemy CV. Słowo „życiorys” wyszło niestety z użycia. Ale mamy w swoich zbiorach życiorys Dziadka Kazimierza, napisany przez niego osobiście w 1946 r. Tato uratował to przed zniszczeniem, brawo Tato!

życiorys

Z tego życiorysu wynika, że Dziadek chodził do szkoły powszechnej w Nowej Wilejce do 1920 r. A więc do 17tego roku życia. Potem przez 3 lata pracował na P.K.P. (kiedyś skrót ten pisano z kropkami) jako uczeń ślusarski, a następnie przez 2 lata jako ślusarz w głównych warsztatach wagonowych. W 1925 r. został powołany do wojska. Służbę wojskową skończył w 1926 r.

Treść Życiorysu znajduje częściowe potwierdzenie w dokumentach „z epoki”. Zachowała się bowiem Karta służbowa, wystawiona przez Dyrekcję Wileńską P.K.P. Wydział Mechaniczny dnia 8 lipca 1920 r., z której wynika, że młody Kazimierz rzeczywiście był uczniem ślusarskim. Dokument ten był zarówno przepustką jak i biletem na trasie Wilno-Nowa Wilejka. Ciekawe, że dokument ten zachował się w tak dobrym stanie, skoro był ważny tylko do 1 sierpnia 1920 r., zatem mogłoby się wydawać, że jego znaczenie nie było duże.

karta służbowa PKP

Wracamy do Życiorysu. Po wyjściu z wojska Dziadek przez rok szuka pracy i w końcu ją dostaje. Zatrudnia się bowiem w fabryce Mozera w Nowej Wilejce. I tam pracował 15 lat, do 1946 r., czyli do „repatriacji.”

Z 1927 r. pochodzi ciekawe Zaświadczenie, dotyczące edukacji Dziadka. Zgodnie z jego treścią Butler Julian i Branicki Mieczysław poświadczali, że Kazimierz w latach 1911-1916 uczęszczał do szkoły w Wiłkomierzu.  Zatem wcale nie do 1920 r. i nie w Nowej Wilejce, jak sugeruje Życiorys. Zaświadczenie to podpisał sam burmistrz Nowej Wilejki.

zaświadczenie o nauce

Ale muszę przyznać, że z tamtego okresu najbardziej interesowała mnie ta Fabryka Mozera. Z powodu wspomnianego zdjęcia (drugie zdjęcie jest u Marzeny Weinberger, zaś trzecie u Agnieszki Łukasiewicz, wnuczek Kazimierza).

W fabryce

Kto zgadnie, gdzie jest Kazimierz?

W rodzinnych szpargałach zachowała się legitymacja ubezpieczeniowa Dziadka. Strona tytułowa jest wyrwana, ale nie mam wątpliwości, że należała do niego. Po pierwsze jako osoby ubezpieczone wskazane są Scholastyka Sienkiewicz (matka) oraz Jadwiga Sienkiewicz (żona). Poza tym w środku liczne zaświadczenia pracodawcy z lat 1936-1939 – Zakłady Przemysłowe A. Mozer i S-wie w Nowo-Wilejce. Co z nich wynika? Że zaczął pracę 1 sierpnia 1929 r. Zatem nieco później, niż to wynikało z Życiorysu. Co robił pomiędzy wojskiem o fabryką?

Legitymacja Mozer

Pogrzebałem w Internecie w sprawie tego Mozera. Trochę informacji znalazłem. Podobno byli to bracia ze Szwajcarii, którzy przyjechali do Nowej Wilejki w XIX w. Numer telefonu to 12, adres Połocka 36 (w 1939 r.). Szczególnie smakowitym dla mnie jako prawnika kąskiem jest relacja z procesu sądowego zamieszczona na 4 stronie Kurjera Wileńskiego z 24 września 1930 r.: “Mozer contra Śniechowski”. Sensacyjne informacje, wyzyskiwani pracownicy, trzy procesy. Wiemy z tekstu, że Mozer miał na imię Arnold. I Arnold wygrał jedną ze spraw, cały przewód sądowy przeprowadzono w jeden dzień! A ja dzisiaj wygrałem proces po 3 latach od jego wszczęcia…. Warto też zajrzeć na strony Związku Polaków na Litwie, gdzie opisują losy m.in. fabryki Mozera. Np. tutaj i tutaj.

About the Author

Karol Sienkiewicz
Author with 169 posts
More about Karol Sienkiewicz

Related Articles

Leave a Comment